Version 2.5.6. Everything for U.

HomeArtyścidogheadsurigeri o projekcie Solar Flare

dogheadsurigeri o projekcie Solar Flare

Solar Flare to nowy cykl wydarzeń, który wyrasta bezpośrednio z potrzeby budowania czegoś własnego na lokalnej scenie. Za projektem stoi dogheadsurigeri – artystka związana dziś z Londynem, ale mocno zakorzeniona w Warszawie. W rozmowie opowiada o impulsie, który doprowadził do powstania imprezy oraz wpływie zagranicznych doświadczeń na jej sposób myślenia o muzyce.

Co było impulsem do stworzenia imprezy Solar Flare? Skąd pomysł na połączenie tej estetyki i brzmienia z przestrzenią Jasnej 1?

Impuls wyszedł totalnie z doświadczenia na żywo. W czerwcu 2025 grałam na Jasnej 1 closing maina, zamknięcie sezonu przed remontem. Set był mocno trance’owy, od starego po nowy, bardzo energetyczny i euforyczny. Serio miałam wrażenie, że ta energia wychodziła przez sufit.

Odbiór był tak dobry, że pojawił się pomysł, żeby zaproponować Jasnej stałą serię imprez. ‘Solar Flare’ jest dla mnie naturalnym powrotem do promotorstwa, ale też bardzo świadomą decyzją, zależy mi, żeby nie tracić kontaktu z lokalną sceną i robić rzeczy, które naprawdę rezonują z tą przestrzenią.

W Londynie nie da się nudzić. wszystko się ze sobą miesza i przenika, breakbeaty z UK happy hardcore’em, trance z hard house’em, techno z jungle. Nikt nie pyta „czy wypada”, tylko czy to działa na parkiecie.

Mówisz o powrocie do promotorstwa i chęci utrzymania kontaktu z lokalną sceną — jednocześnie działasz dziś głównie w Londynie. Warszawa to twoje miasto rodzinne, ale wracasz jako artystka funkcjonująca w zupełnie innej lokalizacji. Jak to wpływa na twój sposób kuratorowania wydarzeń w Warszawie?

W Londynie nie da się nudzić. wszystko się ze sobą miesza i przenika, breakbeaty z UK happy hardcore’em, trance z hard house’em, techno z jungle. Nikt nie pyta „czy wypada”, tylko czy to działa na parkiecie. Ja to absolutnie kocham. Ta różnorodność bardzo pasuje do mojej wiecznie nienasyconej, trochę niecierpliwej natury i na pewno wpływa na to, jak buduję line-upy i koncepty w Warszawie – więcej swobody, mniej szufladkowania, więcej zaskoczenia.

Czy czujesz, że odbiór twojej muzyki w Polsce zmienia się wraz z twoimi sukcesami w Londynie i poza nim?

Tak, zdecydowanie to czuję. Ostatnie lata były dla mnie naprawdę intensywne i ważne, od wydania debiutanckiej EP-ki w labelu KI/KI po wiele bardzo solidnych, międzynarodowych bookingów. To wszystko naturalnie zmienia perspektywę i sposób, w jaki ludzie postrzegają moją muzykę.

Jednocześnie mam wrażenie, że w Polsce wciąż mocno działa zasada „cudze chwalicie, swego nie znacie”. Paradoksalnie zaczęłam dostawać dużo więcej wsparcia z rodzimej sceny dopiero po wyjeździe za granicę. Ale patrzę na to bez goryczy, raczej jak na część procesu.

Wspominasz o tym, że wsparcie z polskiej sceny przyszło trochę później, ale też zauważasz pozytywne zmiany. Patrząc szerzej — czy widzisz, że europejska scena zaczyna inaczej patrzeć na artystów z Europy Wschodniej? Co twoim zdaniem realnie się zmienia?

Wydaje mi się, że ta zmiana już się dzieje i jest coraz bardziej widoczna. Coraz więcej artystów i artystek z Europy Wschodniej rozwija kariery. Mega cieszy mnie za to to, że coraz więcej polskich klubów stawia na stałych rezydentów, którzy nie tylko grają, ale realnie współtworzą scenę i nadają jej własny charakter. To jest bardzo zdrowy kierunek i coś, co naprawdę buduje lokalną tożsamość.

Jest kilka osób i kolektywów, z którymi bardzo chciałabym w przyszłości współpracować, ale zostawiam sobie też przestrzeń na spontaniczność i rozwój.

Wracając do Solar Flare — mówisz, że zależy ci na tworzeniu rzeczy, które realnie rezonują z ludźmi i przestrzenią. Jakie emocje zostały ci po ostatniej edycji i czy masz poczucie, że udało się osiągnąć to, co sobie założyłaś?

W trakcie imprezy podchodziło do mnie sporo osób i mówiło, że energia jest super euforyczna, że aż chce się tańczyć, coś świeżego, mniej hipnotycznego, bardziej emocjonalnego i otwartego. To było dokładnie to, co chciałam osiągnąć.

A moment, który naprawdę mnie rozbroił? Komplement od szefa baru. Serio, jak szef baru mówi, że „fajny secik”, to znaczy, że coś się wydarzyło na parkiecie.

To, co opisujesz — bardziej euforyczne, emocjonalne podejście — mocno łączy się też z tym, jak mówisz o trance’ie jako bardzo szerokim spektrum. Czy masz już w głowie kierunek, w którym chcesz rozwijać swoje brzmienie i projekty takie jak Solar Flare?

Jest kilka osób i kolektywów, z którymi bardzo chciałabym w przyszłości współpracować, ale zostawiam sobie też przestrzeń na spontaniczność i rozwój.

To, co mnie najbardziej kręci, to fakt, że trance jako gatunek ma niesamowicie wiele twarzy, od starych klasyków à la Tiësto, przez acid, po UK trance i momenty, w których trance naturalnie przeplata się z techno. A że ja z natury lubię mieszać style i nie trzymać się jednej szuflady, to ‘Solar Flare’ na pewno będzie eksplorować tradycję trance’u z różnych perspektyw. Bardziej jako otwarte pole do eksperymentów niż jeden, z góry ustalony sound.

Skoro Solar Flare traktujesz jako przestrzeń do eksploracji i rozwoju, to naturalnie pojawia się pytanie o przyszłość — czy możemy się spodziewać kolejnych edycji, czy to na Jasnej, czy może też w innych miejscach?

Na wiosnę wracamy i to w mocnym stylu, z moim topowym artystą z UK. Będzie high-energy trance, rave’owa energia i wszystko to, co ‘Solar Flare’ lubi najbardziej.

25.04 widzimy się na parkiecie!

dogheadsurigeri Instagram

Dominic Leix
Dominic Leixhttps://dominicleix.com
Dominic Leix to autor wielu publikacji na łamach portalu Underton i nie tylko. Współtworzył wiele inicjatyw i projektów, m.in. Lonely Island, Vibratoriez Sounds, Muse Festival, Memplex. To również DJ i live performer ceniony za swoje energetyczne sety w gatunkach electro, breakbeat, techno, tech-house i eksperymentalne. Starając się zapewnić publiczności wszechstronne wrażenia, jego występy często wzbogacane są dźwiękami syntezatorów, Grooveboxów i samplerów.

Popular this week

Leeo – Każdy musi znaleźć swoją drogę

Produkował numery m.in. dla Szpaka, Qrego, Margaret czy Inee, lecz jak sam przyznaje, większość...

Takaaki Itoh: Techno jest jednocześnie nowoczesne i prymitywne

Naprawdę trudno jest opisać Takaakiego Itoh wyłącznie za pomocą słów. Wydaje się, że żadne...

Bloody Mary – Mam nadzieję, że za 40 lat lub więcej ludzie nadal będą słuchać mojej muzyki i tańczyć do niej.

Bloody Mary to światowej sławy producentka, DJka, właścicielka wytwórni Dame-Music i rezydentka Tresor Berlin. Hej...

Kult remixów, czyli nowe brzmienie starych hitów

Ostatnie lata w muzyce to niekończący się trend na remiksowanie utworów sprzed kilku dekad....

Moby

Moby, a właściwie Richard Malville Hall to ceniony na całym świecie amerykański artysta. Jego...

TACET – elektroniczna rewolucja

Nowe projekty to zawsze nowe otwarcia. Nowe muzyczne projekty to zawsze okazja do przedstawienia...

10 zespołów, które zastąpią wam Black Sabbath

Żeby wszystko było jasne – Black Sabbath są nie do zastąpienia. Przede wszystkim jako...

Milena Głowacka – Myślę, że muzyka techno najlepsze czasy ma jeszcze przed sobą

Jak w obliczu nowoczesnych technologii miewa się kultura winyla? Okazuje się, że całkiem dobrze...

Theia Crush – Nie jesteśmy i nigdy nie planowaliśmy być kolektywem

Rust i Sabre, duet mocno podnoszący poprzeczkę sceny Groove i Hard Techno w Europie,...

Ø [PHASE]: Trochę głębi, trochę energii i coś w rodzaju podróży

Można go opisać na wiele sposobów – ale najlepiej poznać go poprzez brzmienie. Ø...

Ecdysis: 2033

12.12.2026, Warszawa

HALLOWEEN W PAŁACU 2026

30.10.2026, Warszawa

FLUXUS pres. Blazej Malinowski

23.05.2026, Kraków
Most popular of all time