Version 2.5.2. Everything for U.

HomeArtyściWardruna - Podróż w zapomniane

Wardruna – Podróż w zapomniane

Wyobraźcie sobie skąpaną we mgle dolinę, udekorowaną gęstym lasem u podnóża, z wartkim potokiem spływającym w dół, a w tle rozciągające się srogie szczyty pobliskich wzgórz. Wokół słyszycie tylko szelest liści, szum wody, odgłosy chowającej się w zieleni fauny.

Zapomnijcie o zasięgu w telefonie komórkowym, o słowach Internet i cywilizacja. Poczujcie świeży podmuch nieskażonego ludzką ingerencją powietrza, zamknijcie oczy i przenieście się w czasie do okresu pogańskiego mistycyzmu, prostoty i wolności. Tak właśnie gra Wardruna.

Kiedy zetknąłem się po raz pierwszy z muzyką Wardruny, od razu wiedziałem, że mam do czynienia z czymś, co trudno opisać słowami. Słuchanie ich muzyki jest doświadczeniem samym w sobie, które pewnie każdy przeżyje na swój sposób. Fakt jest jednak taki, że ich muzyka od razu mnie porwała.

Wardruna jest norweskim zespołem grającym muzykę folkową w ambientowej aranżacji. Zespół założył Einar Selvik, znany szerzej jako Kvitrafn, który udzielał się w black-metalowej kapeli Gorgoroth jako perkusista (w zespole przy mikrofonie udziela się także były wokalista Gorgoroth, Gaahl). Do utworzenia takiego projektu skłoniło go głębokie zamiłowanie do nordyckiego szamanizmu oraz run. Albumy Wardruny to przemyślane aranżacje, ułożone na podstawie 24 znaków alfabetu runicznego, znanego jako starszy futhark. W celu stworzenia takiej muzyki, Kvitrafn skorzystał nie tylko ze swojej obszernej wiedzy w dziedzinie pisma runicznego i folkowych legend, ale także z umiejętności gry na tradycyjnych, starodawnych instrumentach takich jak kozie i krowie rogi, rytualne bębny, skrzypce, harfy, liry czy kościane flety. Wiele partii nagrywanych było na otwartym powietrzu, z dala od cywilizacji, w zgodzie ze znaczeniem poszczególnych run.

Od początku założeniem projektu było wydanie trzech albumów koncepcyjnych – pierwszy z nich, wydany w 2009 roku „Gap Var Ginnunga”, jest doskonałym wprowadzeniem do klimatów Wardruny – minimalistyczny folk, cierpliwie i bez pośpiechu ogarniający słuchacza swoją magią. Drugi album, „Yggdrasil” (2013), jest ambitną i nieco bardziej eksperymentalną kontynuacją podróży. Na zwieńczenie dzieła będziemy musieli poczekać aż do wydania trzeciego albumu, „Ragnarok”.

Muzyka Wardruny, co szczególnie słychać na pierwszym albumie, charakteryzuje się elementami typowymi dla ambientu. Urzeka w niej minimalistyczna aranżacja utworów, w których do wolnego rytmu dudniących bębnów pomału dołączają dodatkowe instrumenty i melodie. Podobnie i one ciągną się minutami, po czym słyszymy jakieś szepty, jakieś chóry, a przez ambient zaczyna przebrzmiewać mistyczna aura i starodawne klimaty. Momentami da się odczuć kontakt z naturą, być może z naszymi przodkami, z czasami, w których ludzka natura jeszcze nie była spętana współczesnymi konwenansami. Dlatego brzmienie Wardruny zdaje się być takie wyuzdane, bezpardonowe i autentyczne.

Przez drugi album przebija charakterystyczna siła, głównie za sprawą położenia większego nacisku na niezwykle mocny chór. Zgadzałoby się to z koncepcją tego albumu – według członków zespołu, pierwszy album reprezentuje akt zasiania nowego ziarna, natomiast drugi jest umacnianiem jego plonu, nabierania siły.

Jednak jakakolwiek nie byłaby koncepcja artystów, Wardruna jest po prostu brzmieniem, które polecam każdemu, kto traktuje muzykę jako odskocznię od naszej rzeczywistości i źródła niezapomnianych doznań. Wardruna pozwala oderwać się od codziennego pędu, skupić się, pomedytować, nawiązać kontakt z tą zapomnianą częścią naszej świadomości, w której jesteśmy naprawdę wolni.

Popular this week

Druid – Skupiam się na pracy z samym sobą

Za sobą ma ukończoną szkołę muzyczną czy granie koncertów w całej Europie, a aktualnie...

Bryan – Zawsze staram się przekuwać negatywy w pozytywy

Od przedszkola do Opola, a od Machnowa Nowego do SBM Starteru. V era SBM-u...

BeMelo – Finezja nie bierze się ze sztywnych reguł

Ma wiele hitów na koncie, nie ogranicza się do jednego stylu, a przy robieniu...

Muzyka w erze technologii i streamingu

Rynek muzyczny od lat bardzo podatny jest na wpływ technologii, ale także zmieniającego się...

Javier Jointer – beatmaker i raper

Dziś rozmawiamy z Javierem, wenezuelskim artystą hip-hopowym, który opowiada nam o swojej twórczości muzycznej...

Bad Boombox – To część mojej tożsamości

Podczas spotkania za kulisami klubu Ciało mieliśmy okazję porozmawiać z Bad Boombox, producentem i DJ-em o bułgarskich i amerykańskich korzeniach. Zaskoczyło nas jego wyjątkowe podejście do procesu produkcji i stylu życia artysty.

Kult remixów, czyli nowe brzmienie starych hitów

Ostatnie lata w muzyce to niekończący się trend na remiksowanie utworów sprzed kilku dekad....

Kajetan Wolas – Nigdy nie jest za późno

Kajetan Wolas to jeden z tych artystów młodego pokolenia, obok którego nie da się...

dogheadsurigeri o projekcie Solar Flare

Solar Flare to nowy cykl wydarzeń, który wyrasta bezpośrednio z potrzeby budowania czegoś własnego...

Ricardo Sarabia Fotograf

Dziś jesteśmy z Ricardo Sarabią, wenezuelskim artystą integralnym, który dziś opowiada nam o części...

FLUXUS pres. Blazej Malinowski

23.05.2026, Kraków

FĀLĀ

08.05.2026, Warszawa

Muse Festival 2026

24-26.07.2026, Kawęczyn
Most popular of all time