Dziś rozmawiamy z Mari – graficzką, Meksykanką. Opowiada nam o części tego pięknego świata grawerowania.
Astrid: Kiedy zdałaś sobie sprawę, że grafika jest tym, co chcesz robić?
Mari: Zdałem sobie sprawę, kiedy zacząłem od klasy grawerowania, stamtąd poczułem się bardzo związany z warsztatem, cały proces, który trwa grawerowanie, był tym, co mnie złapało.
Czymś bardzo szczególnym, co ma grafika, są jej procesy, grawerowanie, rzeźbienie, a następnie drukowanie. W szablonie cięcie, a za pomocą sprayu zabierz go na ścianę, a możliwości musisz eksperymentować z kolorami.
Astrid: Jakich technik używasz i które lubisz najbardziej?
Mari: Jestem multidyscyplinarny, maluję, rysuję, mural. Lubię uczyć się i znać kilka technik, a tym samym być w stanie eksperymentować z wynikami, a tym samym być w stanie rozwiązać moją pracę za pomocą różnych procesów. Rysowanie i grawerowanie może być moim ulubionym.
Astrid: Jakim celem lub przesłaniem zarządzasz w swoich pracach?
Mari: Czuję, że możesz znaleźć trochę mistycyzmu; Połączenie z naturą, duszą, szukam ponownego połączenia z dzieciństwem i pamięcią. Moje korzenie są bardzo obecne, niektórzy ludzie mogą się z tym identyfikować, ciągła introspekcja, nazywam to metaforami życia.
Astrid: Czy masz artystę, który będzie miał na ciebie wpływ?
Mari: Swoon jest artystką, którą bardzo podziwiam, uwielbiam jej monumentalne prace graficzne. Również przyjaciele, którzy są oddani temu medium, są inspiracją i wpływem, bardziej niż rywalizacją, motywuje mnie do dalszej pracy.
Astrid: Czy wystawiałaś w kraju i za granicą? Opowiedz nam o tym.
Mari: Ostatnia wystawa odbyła się w Walencji w Hiszpanii XVI Międzynarodowe Biennale Grawerowania „Josep de Ribera” XÁTIVA. Dla mnie bardzo ważne jest, aby zostać wybranym w tym biennale, które jest międzynarodowe, które otrzymuje prace z różnych części świata i dzieli pokój z tak dobrymi artystami.
Na poziomie krajowym uczestniczyłem również w biennale takich jak wystawy grupowe „Shinzaburo Takeda”, takie jak „Mujeres grabando” i „Mujeres en la Gráfica Oaxaqueña”, a także krajowe 3 wystawy indywidualne.
Astrid: Ile masz prac?
Mari: Pomiędzy muralami, malarstwem, rysunkiem i grawerowaniem, myślę, że przekraczając 60 sztuk, nie prowadzę dokładnej liczby w tej chwili.
Astrid: Jakie inne zawody wykonujesz poza sztukami graficznymi i jak je do siebie odnosisz?
Mari: Myślę, że byłoby to rzemiosło malarstwa, lubię szyć związek z drukowaniem tkaniny i generowaniem toreb, w pewnym momencie zrobiłem to z projektantem mody i bardzo podobał mi się efekt.
Astrid: Czy uważasz, że twoja praca artystyczna ma wpływ społeczny?
Mari: Na warsztatach społecznościowych dla dzieci widziałam ten wpływ, ale generalnie myślę, że sztuka zawsze będzie miała to w społeczeństwie, jest czymś, co pomaga i uwrażliwia nas jako ludzi.
Astrid: Jakich materiałów używasz podczas pracy?
Mari: Linoleum, żłobienia, nóż, markery, ołówki i papier.
Astrid: Czy robiłabyś to do końca życia?
Mari: Tak! Jest to coś, co chciałbym poświęcić do końca życia, jest to już część mnie i mojej istoty, zawsze kontynuuj naukę i wiedzę o tym artystycznym świecie.
Dzięki Marie za ten wspaniały wywiad, grafika jest ciekawym światem i zapraszam do śledzenia jej na jej portalach społecznościowych.
Media społecznościowe:
Instagram: @mari_mariel_l



