Version 2.5.3. Everything for U.

HomeArtyściAdnable & shhron - rozumiemy się bez słów

Adnable & shhron – rozumiemy się bez słów

Fot. Michalina Kuczyńska

Z praktycznie nieograniczoną energią wjeżdżają na każdą scenę rozrywając soundsystem i publikę na strzępy. Doskonale wiedzą jak się odnaleźć w świecie o wysokiej podaży DJów, stawiając na autentyczność i eksperymentowanie z wieloma gatunkami muzyki. Przy okazji tegorocznego debiutu na Up To Date, Adnable i shhron opowiadają o swoich doświadczeniach i spojrzeniu na obecną scenę.

Dominic: Ile lat właściwie działacie już muzycznie razem? Mam wrażenie, że to już wieczność!

Adnable: Mija około 3 lata od naszego pierwszego, wspólnego b2b, a od około 2 lat stosunkowo często jesteśmy bookowani “w pakiecie”. Zabawne jest to, że nasze pierwsze b2b to był pomysł promotorów, a nie nasza inicjatywa – z tej strony pozdro dla ekipy Refleksu, która zaprosiła nas wspólnie na bardzo udany event w krakowskiej Sekcie. W tamtym czasie nie czułam się jeszcze zbyt pewnie, Szymek wtedy grał w klubach już regularnie, a ja dopiero zaczynałam. Jakoś rok później zagraliśmy wspólnie na streamie w Hoer i w sumie od tego czasu bookerzy w miarę regularnie zapraszają nas jako duet. 

shhron: Oficjalnie wyglądało to dokładnie tak. Ja bym jeszcze dodał, że generalnie przed naszym pierwszym b2b znaliśmy się już bardzo blisko, bo od wielu lat byliśmy przyjaciółmi, którzy odkąd pamiętam dzielili bardzo podobny gust jeśli chodzi o muzykę klubową. Lata temu jaraliśmy się wspólnie electro z mocno bassowym DNA i to wyróżniało nasze “selekty” i w zasadzie przewija się w nich do dziś. Regularnie jeździliśmy na te same eventy i ekscytowały nas podobne rzeczy.

Wasz styl jest określany jako “bass-heavy experiments”. Skąd zainteresowanie akurat tym nurtem i jak ocenilibyście udział szeroko pojętego broken-beatu na polskiej scenie? 

Adnable: Nie lubię określania się w ramy, ale jak już mam odpowiedzieć to myślę, że to był po prostu proces, czyli dalsza część eksplorowania połamanej selekty. Wielu producentów, którymi się inspirowałam (np. Aloka) szli w stronę bardziej połamanych klimatów niż samo electro. Nie pamiętam kiedy dokładnie tak naprawdę zaczęłam grać bass, bo w moim pierwszym secie mozna uslyszec breaki, electro, uk garage i leftfield bass, ale też właśnie klimat 4×4. Najbardziej lubię określenie multigatunkowo, niekoniecznie heavy bass. Bo w dubowym klimacie uwielbiam grać w letnie wieczory, a tam jest lekko miło i przyjemnie.

Jeśli chodzi o polską scenę to naprawdę mamy się dobrze a sety Polskich djów w tamtym roku według mojej opinii były najlepszymi na festiwalu UTDF. Chodziłam od seta do seta z rękami na głowie myśląc, że ten poziom jest TOP. Mamy wspaniałych rodowitych selektorów, zajawkowiczów, niech się to niesie coraz bardziej! 

shhron: Ja nawet bym się nie zgodził z tym, że “mój styl” jest tak określany. Bardziej skłaniam się w stronę tego multi-gatunkowego podejścia. Na pewno łatka breakowego selektora przylgnęła do mnie przez to, że na początku obecności na scenie grałem dużo electro i ghetto i to wyróżniało mnie (oraz mój kolektyw WE LECIM) na polskiej scenie. Fakt jest jednak taki, że zawsze ta muzyka przeplatała się z 4×4 – nie tylko techno. Żartowałem sobie, że przemycamy te połamane beaty do klubu jak jakiś koń trojański – koniem było w tym przypadku techno haha. 

Obecnie napęd 4×4 jest u mnie na równi z połamanymi beatami, chociaż tu akurat wszystko zależy od tego, dla jakiej publiki gram i jaki jest profil danego eventu. Zdarza mi się grać bardzo bassowe i połamane sety, szczególnie na naszych eventach spod szyldu Fisherman’s Bass Club, natomiast zdecydowanie częściej jest to gatunkowy i rytmiczny kocioł.

Adnable & shhron: Ale jest coś w tym, że kiedy gramy wspólnie, niesie nas w jakimś bardziej leftfieldowym, eksperymentalnym i “heavy-bassowym” kierunku! To dzieje się poniekąd naturalnie i nie ukrywamy – podoba nam się. Rozumiemy się na tym polu znakomicie, często bez słów, a jednak robimy wspólnie coś innego, niż na co dzień w “solo” projektach.

Fot. Krzysztof Łazik

Czyli gracie też techno?

shhron: Tak, zdecydowanie, chociaż mam świadomość, że w ogóle nie jestem z tym kojarzony przez promotorów. Techno było u mnie obecne od początku i lubię grać na takich typowo techno eventach, natomiast kiedy czuję, że mogę odpalić “100% shhron experience”, techno stanowi dla mnie swojego rodzaju tool, spoiwo do łączenia różnych gatunków – obecnie szczególnie latin techno / latin bass. Nie ukrywam, że zawsze inspirowali mnie producenci z podobnym podejściem – kiedyś był to DJ Stingray, kilka lat później objawiło mi się to, co robi Neffa-T, a obecnie ogromnie jaram się tym, co robią takie osoby jak np. Verraco – zakorzeniony mocno w południowo amerykańskiej scenie producent, który świetnie rezonuje z techno, co słychać w jego setach. Jakby ktoś mnie szukał na najbliższym UTDF, to melduję się w pierwszym rzędzie na secie tego geniusza.

Adnable: Ku zdziwieniu, ale tak grywam techno. Od początku odbijałam nieco z połamanych klimatów, łamiąc połamańce właśnie techno, ale nie na tyle, żebym mogła mówić o graniu techno. Dojrzałam do tego i teraz wiem, że mam swoje dwa wilki: połamany wariat i proper techno. Kiedy miksuje się różne gatunki i dużo tych w klimacie UK, często mix jest bardzo szybki, a ja po prostu pokochałam blendowanie i lubię mieć ciągle zajęte ręce podczas seta. Kocham ten vibe na parkiecie! 

Mega sprawia mi to przyjemność i cieszę się, że zostałam obdarzona zaufaniem do grania na bardzo fajnych techno eventach. Żeby życie miało smaczek, raz bassówa, raz techno traczek! Polecam się!

Czy tegoroczny występ na Up To Date festival to Wasz debiut w ramach tego wydarzenia? Czego możemy się spodziewać w ramach Waszego performance’u?

Adnable & shhron: Pierwszy raz mamy okazję być częścią line-up’u, ale od lat jesteśmy wiernymi fanami tego festiwalu, gloryfikując go jako nasz ulubiony na festiwalowej mapie Polski – przede wszystkim ze względu na zawsze trafiający w nasze gusta line’up oraz tego, że na UTDF przyjeżdża rokrocznie wielu naszych przyjaciół, z którymi mamy okazję bliżej porozmawiać jedynie przy tej okazji.

A czego możecie spodziewać się po naszym secie? Otwieramy sobotni line’up, także na pewno nasz set będzie rozkręcał się od bardziej nieoczywistych, bujających numerów z bassowym core. Musimy poniekąd zbudować naszym warmupem fundament klimatu sceny pod kolejnych artystów i szczerze mówiąc przyjemnie myśli się o selekcji utworów na tę okazję. Będzie dubowo, połamanie, będzie na pewno dużo perkusjonaliów, subów i organicznych brzmień.

Dziś bycie DJ-em / producentem stało się bardziej powszechne, przez co trochę deprecjonuje się rolę lokalnych osób kozackich.

Up To Date to również jeden z naszych ulubionych festiwali na mapie nie tylko Polski, cieszymy się, że będziemy mogli Was zobaczyć i usłyszeć w tym roku. Opowiedzcie jeszcze trochę o śląskiej scenie. Pamiętam jeszcze czasy moich setów w takich miejscach jak INQbator, Electric Cafe czy studencki Panopticum. Jak wygląda w tej chwili clubbing w Katowicach i aglomeracji? Macie jakieś ulubione miejsca?

shhron: INQ będzie stanowiło już chyba zawsze legendę klubowego podziemia Katowic. Co jakiś czas zdarza mi się słyszeć głosy tęsknoty za tym miejscem, w końcu wychowało ono kilka pokoleń śląskich klubowiczów. Cieszę się, że rzutem na taśmę udało mi się zagrać tam swój debiut tuż przed zamknięciem miejscówy – był full-house i był to legendarny event. To był też symboliczny koniec pewnej epoki, 3 tygodnie po zamknięciu wybuchła pandemia, której echo w klubowym podziemiu widać do dziś.

Scena się zmieniła, mam wrażenie, że mniej osób tak głęboko jara się sceną, diguje, śledzi DJów, producentów. Dziś bycie DJ-em / producentem stało się bardziej powszechne, przez co trochę deprecjonuje się rolę lokalnych osób kozackich.

Jeśli chodzi o śląską scenę to mam wrażenie lekko niewykorzystanego potencjału, brakuje mi spoiwa, które budowało by jakieś zaangażowane community. Odczuwam też brak miejsca na tej scenie dla osób, które nie chcą robić chałtury, grać do kotleta czy iść w stronę business techno, hard techno, itd. To nie jest zarzut w niczyją stronę, mam świadomość, że kluby też muszą zarabiać, szczególnie po “chudych” latach post-pandemicznych, co nie zmienia faktu, że z moją trochę bardziej “autorską” selektą bardziej czuję się doceniany np. na scenie warszawskiej czy poznańskiej.

Na szczęście zawsze miałem swoje miejsce w fajnych, ziomalskich kolektywach, które poniekąd budują dookoła siebie jakąś społeczność. Co jakiś czas chodzi mi też po głowie, żeby bardziej się zaangażować w budowanie tego alternatywnego community, ale z wiekiem nauczyłem się odpuszczać, bo nie da się zrobić wszystkiego – póki co priorytetem jest samorozwój jako producenta i DJ-a.

W jakich klubach lub na festiwalach zagranicznych wystąpilibyście najchętniej?

Adnable: Jak przystało na bassheada sporo zajawy miałabym z zagrania na Outlook czy Dekmantel. Marzy mi się też zagranie proper bassowego seta gdzieś w UK, dla tamtejszej publiki, żeby poczuć korzenie tej muzyki w jej naturalnym środowisku.

shhron: Nie mam chyba konkretnego klubu czy festiwalu w głowie. Czuję przyciąganie ze strony sceny paryskiej czy berlińskiej, gdzie gatunki elektroniki kotłują się podobnie jak różne kultury. Marzeniem byłoby też pociągnąć jakiś południowoamerykański rave, np. w Bogocie. 

Zdradzicie Wasze plany na najbliższy rok? Czy możemy się spodziewać kolejnych debiutów festiwalowych, kolaboracji lub innych projektów?

Adnable:  Oprócz wyczekiwanego UTDF,  tym roku mam szczęście zagrać na Tauronie, uważam, że to jest duże wyróżnienie. Spotkać mnie można jeszcze na Kręgach Tanecznych od ekipy PR1VAT3 D4NC3R, gdzie zagram sto procent techno seta u boku Vi.

Jeszcze jeden festiwal na horyzoncie z techno corem ale póki jeszcze nie było ogłoszenia, dlatego nie mogę nic zdradzić… Czekam na to!  Mam w planach również odwiedziny Radia Rudina w okresie letnim, a Ableton od stycznia czeka na odpalenie ale kiedy to się wydarzy tego nie wie nikt.. :3 

shhron: Nie powiem tu nic spektakularnego – w tym roku postanowiłem więcej energii poświęcić na eksplorowanie produkcji, co sprawi, że będzie mnie pewnie trochę mniej w line’upach imprez. Mówiąc w skrócie planuję więcej nerdować przy kompie i mam świadomość, że jest to mniej przebojowe w odbiorze (np. w social mediach),, ale jest dla mnie bardzo satysfakcjonujące i wydaje mi się naturalnym etapem mojego rozwoju. Czeka na mnie kilka miejsc na fajnych V/A z zagranicznych labeli, co mnie bardzo cieszy, ale i pozwala utrzymać samodyscyplinę w regularnym kontakcie z DAW-em.

Życzę Wam nieograniczonej liczby sukcesów, dziękuję jeszcze raz za rozmowę i będę łapał Was pod sceną na tegorocznych eventach!

https://www.instagram.com/adnable

https://www.instagram.com/shhron_music

Popular this week

ANNĒ: Ciekawość jest moją największą Muzą

Intuicja, wsłuchanie się w emocje i odczucia oraz brak pośpiechu - oto proces kreatywny...

Bryan – Zawsze staram się przekuwać negatywy w pozytywy

Od przedszkola do Opola, a od Machnowa Nowego do SBM Starteru. V era SBM-u...

420 Ensamble pełni muzyki Reggae

Czy numer 420 prowadzi Cię gdzieś? Dla nas przenosi nas do świata reggae i dymu,...

Get Lucky

Pamiętacie, Daft Punk niedawno wypuścił nową płytę “Random Access Memories”? Była na niej taka...

Persil – Opowiadamy jak się pierze polski Hip-Hop

Laro Kis aka Persil, mieszkający i tworzący od lat w Berlinie raper, odkrywa kulisy...

Steel Habit od kuchni

Chciałbym nieco przybliżyć czytelnikom serwisu Underton warszawski zespół Steel Habit, którego gitarzystą rytmicznym jest...

Arturia Mini Freak – We love it!

Najnowszy "Freak" to 6 głosowy syntezator z wbudowanym DSP oraz zaawansowaną matrycą modulacji który może...

Muzyka w erze technologii i streamingu

Rynek muzyczny od lat bardzo podatny jest na wpływ technologii, ale także zmieniającego się...

D-Leria: Mogę robić co chcę, nie martwiąc się o trendy ani o to, żeby pasować do jakiejś sceny.

W związku z występem Giuseppe Di Lerii na Electrum Up To Date Festival 2025...

Henrii Havaas – Nieskończona magia muzyki i obrazu

Poprzez muzykę i fotografię Henrii tworzy portal do świata, w którym wyobraźnia nie zna...

FLUXUS pres. Blazej Malinowski

23.05.2026, Kraków

FĀLĀ

08.05.2026, Warszawa

Muse Festival 2026

24-26.07.2026, Kawęczyn
Most popular of all time