Version 2.5.2. Everything for U.

HomeWydaniaHaken – The Mountain, czyli wspinaczka na szczyt muzycznych możliwości.

Haken – The Mountain, czyli wspinaczka na szczyt muzycznych możliwości.

Haken – jeden z najbardziej niedocenianych zespołów współczesnego brytyjskiego progresywnego rocka powraca z trzecim albumem „The Mountain”. W jednym ze swoich wywiadów klawiszowiec grupy Richard Henshall stwierdził, że nowe wydawnictwo grupy jest właśnie tym, dzięki któremu Haken zapisze się na stałe na kartach historii art rocka. Ale czy ta odważna teza znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości?

Dwa poprzednie krążki „Aquarius” i „Visions” były albumami koncepcyjnymi – dwoma monumentalnymi, wieloczęściowymi utworami, które opowiadały jedną konkretną historię. Można było się więc spodziewać, że chłopaki z Haken znów uraczą nas kolejną muzyczną opowieścią. Jednak w przypadku „The Mountain” grupa odeszła od koncepcyjnej tradycji i postanowiła skupić się na napisaniu tematycznie nie łączących się utworów, a położyć nacisk na osobne kompozycje i osobiste teksty. Częste,  nieoczekiwane zmiany tempa, miks przeróżnych stylów muzycznych takich jak metal, hard rock, jazz/fusion, charakterystyczny wokal i wirtuozerskie gitarowe partie to wizytówka zespołu. Dzięki połączeniu wszystkich wymienionych wyżej czynników słuchacz odnajdzie coś dla siebie w każdym kawałku.

Wspinaczkę na tytułową górę rozpoczynamy utworem „The Path”, który rysuje przed nami łagodną ścieżkę prowadzącą do „Atlas Stone”. Tutaj czekają na nas krajobrazy malowane rozbudowaną paletą dźwięków. Widać wyraźnie zmiany w tempie prowadzonego pędzla, którego pociągnięcia łączą w sobie wiele muzycznych stylów. Następny odcinek drogi pod tytułem „Cockroach King” rozpoczyna się dosyć stromo, ale wkrótce bez problemu łapiemy odpowiednie tempo i maszerujemy krętymi ścieżkami. Podczas jazzowego interludium pozwalamy sobie na chwilę odpoczynku, po którym kontynuujemy marsz. Natrafiamy na „In Memoriam”, podczas którego zrywa się mocniejszy wiatr, ale nie poddajemy się i dzielnie brniemy dalej. Kamienisty szlak zmienia się w leśną ścieżkę prowadzącą przez „Because It’s There”. Nogi prowadzą nas same poprzesz wspaniałe harmonie wokalne. Otaczająca nas zieleń przerzedza się i w oddali dostrzegamy ciemne chmury. Raz po raz słychać grzmoty „Falling Back To Earth”. Przyspieszamy kroku w obawie przed burzą, po chwili jednak zauważamy, że podczas „As The Dark Embraces” niepokojące obłoki zaczynają płynąć w odwrotną stronę i niebo nad nami po chwili się przejaśnia, a my w duszy czujemy ukojenie. Przed nami przedostatnia część podróży, czyli „Pareidolia”. Przed oczami widzimy już szczyt i pokonujemy bardziej strome fragmenty podejścia, przytrzymując się solidnie wbitych w skały łańcuchów. Przez chwilę zdaje się nam, że słyszymy anielskie chóry. Wreszcie docieramy do szczytu i grand finale naszej muzycznej wędrówki, czyli „Somebody”. Teraz możemy się przyglądnąć z góry drodze, którą dane nam było przejść.

Jak można zauważyć, nasza wspinaczka nie była w żadnym wypadku monotonna, a wręcz obfitowała w przeróżne wydarzenia. Były zarówno momenty grozy jak i duchowego katharsis. Krajobrazy zmieniały się jak w kalejdoskopie i nie było nam ani przez chwilę dane się nudzić. Wydaje się, że pojedyncze zdobycie Góry skonstruowanej przez Haken to za mało, by dostrzec pochowane w niej wnętrzu wszystkie niuanse. Niektórzy potraktują to jako kolejną wyprawę, a inni z pewnością powrócą nie raz w to miejsce na muzycznej mapie. Nie wiem jak wy, ale ja mam zamiar być tu jak najczęstszym gościem.

Popular this week

Javier Jointer – beatmaker i raper

Dziś rozmawiamy z Javierem, wenezuelskim artystą hip-hopowym, który opowiada nam o swojej twórczości muzycznej...

BeMelo – Finezja nie bierze się ze sztywnych reguł

Ma wiele hitów na koncie, nie ogranicza się do jednego stylu, a przy robieniu...

Moby

Moby, a właściwie Richard Malville Hall to ceniony na całym świecie amerykański artysta. Jego...

Muzyka w erze technologii i streamingu

Rynek muzyczny od lat bardzo podatny jest na wpływ technologii, ale także zmieniającego się...

Leśny – Bardziej cele niż marzenia

Producenci muzyczni to kopalnia wiedzy, jeśli chodzi o cały etap tworzenia utworów, czy poznawania...

Kult remixów, czyli nowe brzmienie starych hitów

Ostatnie lata w muzyce to niekończący się trend na remiksowanie utworów sprzed kilku dekad....

Bryan – Zawsze staram się przekuwać negatywy w pozytywy

Od przedszkola do Opola, a od Machnowa Nowego do SBM Starteru. V era SBM-u...

10 zespołów, które zastąpią wam Black Sabbath

Żeby wszystko było jasne – Black Sabbath są nie do zastąpienia. Przede wszystkim jako...

Sergiusz – Bezpieczne rozwiązania nie zawsze się sprawdzają

Branża muzyczna ma to do siebie, że tak szybko, jak możesz w niej pojawić,...

Bloody Mary – Mam nadzieję, że za 40 lat lub więcej ludzie nadal będą słuchać mojej muzyki i tańczyć do niej.

Bloody Mary to światowej sławy producentka, DJka, właścicielka wytwórni Dame-Music i rezydentka Tresor Berlin. Hej...

Tresor: Nowy Rok 2026

01.01.2026, Berlin

BCCO x Polyamor 46 Hours

30.12.2025, Berlin

SPLOT w/ SULLY & BLACKEYE MC

13.12.2025, Wrocław
Most popular of all time